poniedziałek, 22 lutego 2016

Pisane Życie 1#


Hej cześć witam! ♥
 Jak się domyślacie tu Aide z kolejnym postem. Może najpierw ogłoszenia parafialne?
Lievane, ma w naprawie komputer, więc nie oczekujcie postów od niej, no niestety musicie zadowolić się mną. 19.2.2016 w piątek wieczorem wróciłam z Karpacza, jeśli kogoś to interesuje to było fajnie :) W moim życiu nastąpiła przemiana względem mnie więc nie miałam czasu ani chęci grać w simsy. No ale, postanowiłam stworzyć rodzinkę. No to zaczynajmy!
 Jak wiecie, pisałam opowiadanie, które nie zbyt dobrze się mi pisało dlatego postanawiam to skończyć a w zamian tego następuje mój simsowy 'serial'. Serial bo fabuła, ale niestety nie działają mi filmiki które nagrywałam więc zadowolcie się tekstem i zdjęciami. ;))


Pisane Życie #1
  Cześć, jestem Milenn Frugher. Jestem francuzką, lecz po śmierci rodziców; Alery i Moliena, którzy stali się ofiarami morderstwa w Paryżu zostałam wysłana do Windenburga, dalekiej wsi w Europie do praktycznie nieznajomego mi sima.
Czekałam na taksówkę parę ładnych godzin, a że mam w sobie krew królewską nie dobrze było mi tam stać samej.




W końcu przyszedł po mnie Arkadiusz Piła, osoba u której miałam zamieszkać.
Był on zgorzkniałym staruszkiem, od razu widziałam że nie będzie mi tu dobrze.







Zabrał mnie do swej sypialni i skarcił mój ubiór gdzie natychmiastowo wyłożył mi za duże i brudne ubranie.
-Jak Ty wyglądasz smarkulo?! -rzekł Starzec
-No ale..
-Przebieraj się, już! -Nie pozwalając dokończyć rzekł.





Wyglądam w tym okropnie, jest za duże i brudne..
-A teraz marsz do pokoju! Idę spać. -odrzekł Arkadiusz
 



Odprowadził mnie do pokoju i poszedł spać. Widząc że jest tu tylko najtańsze łóżko i nie ma nic do zabawy, zaraz po Jego odejściu wyjęłam zabawkę z kieszonki i ukochałam go. 







Godziny mijały niepostrzeżenie i nawet nie zauważyłam gdy za moimi plecami odchrząchnął stryj. Nakrzyczał na mnie i kazał mi iść spać. 








Jednak nie zdołałam zasnąć z powodu pełnego pęcherza i głodu, gdy postanowiłam wyjść z pokoju okazało się, że jestem tu zamknięta! 




On, usłyszał jednak mój płacz i natychmiast otworzył drzwi i uderzył mnie za to, że nie słucham jego poleceń. Natychmiast położyłam się spać.





W nocy, poczułam dreszcze, odczucie zemdlenia. Miałam jakby.... Rzeczywisty sen?
Chyba można to tak nazwać... Śniła mi się mama i tata, wołający mnie i ostrzegający.








Podeszłam bliżej, czułam ich obecność. Nagle usłyszałam krzyk..
Dziękuję Wam za przeczytanie, mam nadzieję że się podobało, do zobaczenia w kolejnym poście no i czeeeść! ♥
Aide ♥

4 komentarze:

  1. Super czekam na następne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć!
      Przepraszamy za nieobecność, opowiadania może będą w co wątpię. Blog się zmienia. Liczymy na to,że zostaniesz z nami. Powracamy! ♥

      Usuń
  2. Szkoda że nie ma więcej, całkiem przyjemny blog :PP
    Zapraszam też do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy. Niestety, dorosłością pniemy w górę- simsy odeszły. :)
      Może kiedyś wrócimy ;) Na pewno wpadnę ♥

      Usuń