Hej cześć witam! ♥
Jak się domyślacie tu Aide z kolejnym postem. Może najpierw ogłoszenia parafialne?
Lievane, ma w naprawie komputer, więc nie oczekujcie postów od niej, no niestety musicie zadowolić się mną. 19.2.2016 w piątek wieczorem wróciłam z Karpacza, jeśli kogoś to interesuje to było fajnie :) W moim życiu nastąpiła przemiana względem mnie więc nie miałam czasu ani chęci grać w simsy. No ale, postanowiłam stworzyć rodzinkę. No to zaczynajmy!
Jak wiecie, pisałam opowiadanie, które nie zbyt dobrze się mi pisało dlatego postanawiam to skończyć a w zamian tego następuje mój simsowy 'serial'. Serial bo fabuła, ale niestety nie działają mi filmiki które nagrywałam więc zadowolcie się tekstem i zdjęciami. ;))
Pisane Życie #1
Cześć, jestem Milenn Frugher. Jestem francuzką, lecz po śmierci rodziców; Alery i Moliena, którzy stali się ofiarami morderstwa w Paryżu zostałam wysłana do Windenburga, dalekiej wsi w Europie do praktycznie nieznajomego mi sima.
Czekałam na taksówkę parę ładnych godzin, a że mam w sobie krew królewską nie dobrze było mi tam stać samej.

W końcu przyszedł po mnie Arkadiusz Piła, osoba u której miałam zamieszkać.
Był on zgorzkniałym staruszkiem, od razu widziałam że nie będzie mi tu dobrze.

Zabrał mnie do swej sypialni i skarcił mój ubiór gdzie natychmiastowo wyłożył mi za duże i brudne ubranie.
-Jak Ty wyglądasz smarkulo?! -rzekł Starzec
-No ale..
-Przebieraj się, już! -Nie pozwalając dokończyć rzekł.

Wyglądam w tym okropnie, jest za duże i brudne..
-A teraz marsz do pokoju! Idę spać. -odrzekł Arkadiusz

Odprowadził mnie do pokoju i poszedł spać. Widząc że jest tu tylko najtańsze łóżko i nie ma nic do zabawy, zaraz po Jego odejściu wyjęłam zabawkę z kieszonki i ukochałam go.


Godziny mijały niepostrzeżenie i nawet nie zauważyłam gdy za moimi plecami odchrząchnął stryj. Nakrzyczał na mnie i kazał mi iść spać.


Jednak nie zdołałam zasnąć z powodu pełnego pęcherza i głodu, gdy postanowiłam wyjść z pokoju okazało się, że jestem tu zamknięta!

On, usłyszał jednak mój płacz i natychmiast otworzył drzwi i uderzył mnie za to, że nie słucham jego poleceń. Natychmiast położyłam się spać.

W nocy, poczułam dreszcze, odczucie zemdlenia. Miałam jakby.... Rzeczywisty sen?
Chyba można to tak nazwać... Śniła mi się mama i tata, wołający mnie i ostrzegający.


Podeszłam bliżej, czułam ich obecność. Nagle usłyszałam krzyk..
Dziękuję Wam za przeczytanie, mam nadzieję że się podobało, do zobaczenia w kolejnym poście no i czeeeść! ♥
Aide ♥
Super czekam na następne <3
OdpowiedzUsuńCześć!
UsuńPrzepraszamy za nieobecność, opowiadania może będą w co wątpię. Blog się zmienia. Liczymy na to,że zostaniesz z nami. Powracamy! ♥
Szkoda że nie ma więcej, całkiem przyjemny blog :PP
OdpowiedzUsuńZapraszam też do siebie.
Dziękujemy. Niestety, dorosłością pniemy w górę- simsy odeszły. :)
UsuńMoże kiedyś wrócimy ;) Na pewno wpadnę ♥