Siemson!
Jak nosicie okulary, to lepiej je załóżcie, a jak nie to... nic nie róbcie :p
Przed wami mój pierwszy tak długi post ever. (tak bardzo poprawna gramatyka)
Dlaczego? Po co? A powiem Wam,że po nic, tak żebyście mieli co czytać.
Otóż dziś 16 grudnia 2015 roku zaczynam pisać, OPOWIADANIE.
Opowiadanko o simach, o ich pięknym świecie.
Treści te będą się pojawiać 1-2 razy w tygodniu, fajnie prawda? :D
Zacznijmy!
Simowa Księga 1#
Piękny poranek i codzienna rutyna.
W małym domku, na zboczu Miłowa, mieszkała sobie owa rodzinka. Przyzwyczajona ona była do tego samego dnia co dnia. Mieszkała tam mała Alicja, która zawsze we wszystko wierzyła. Krótko mówiąc była łatwowierna. Jej trzy siostry zawsze wyśmiewały się z niej, Małej Ali było przykro, że przez swoje mięciutkie simowe serducho, jest teraz żródłem śmiechu u rodziny.
Mama Klementyna wiedziała, że mówiąc coś małej Alicji, grozi samej sobie, gdyż Ala lubiła wpadać w swoją małą agresję,. Klementyna i Dariusz obaj uwielbiali spędzać czas w simowym barze sam na sam z Klemą, czy rodzinnie w kręgielni w niedzielne popołudnie.
Nastała niedziela i jak co tydzień Klema i Darek wybrali się w podróż z dziećmi.
Mała Ala, Kasia i Patrycja siedziały grzecznie i przypatrywały się dziwnie zachowującym się rodzicom.
-Pati, nie uważasz, że oni są jacyś dziwni? -szepnęła cichutko jak mogła Kasia.
-Zdaje ci się, daj spokój. -syknęła Patrycja.
Milczeli dalej z 5 minut a potem wszystko wróciło do normy. Dojechali po godzinie jazdy.
Z kręgielni wychodziła pani ubrana w długą suknię, kapelusz i biła wszystkich swą torbą!
-A to wstręta baba! -pomyślała Pati.
Patrycja nie mogła przecież powiedzieć jej tego prosto w oczy, postanowiła więc, że zrobi jej małego psikusa.
-Hmmm, co wybrać? Kto mówi tak przekonująco, że mogłby Ją zająć? -pomyślała Pati
-No tak! Ala! -rzuciło się jej barwne spojrzenie.
Patrycja zawołała Alicję, a ta na wieść o psikusie zaśmiała się.
-O nie! Nie pomogę ci! -stanowczo odrzekła
-No Ali, ja bym ci pomogła.. -smutno powiedziała Pati
-Ale Patt. Zrozum.. No dobra!- zmuszona odpowiedziała Ala
-Jej! Dzięki! Ja idę! Sul sul!- odpowiedziała smutnej Ali.
Ala zaczępiła panią bijącą torebką, a ta patrząc na bezbronną Ali, postanowiła zrobić dobry uczynek i wysłuchać dziewczynki.
-Słucham cię dziecko.- odpowiedziała Pani.
W tym czasie Patrycja i powiadomiona wcześniej Kasia pobiegły szukać balonika z wodą.
- Mam! -krzyknęła Kasia
-Dobra! Chodźmy! - odrzekła jej Patrycja
W oddali biegła Klementyna.
-Dziewczynki! Zaczekajcie! Co wy wyrabiacie! -krzyczała Mama
Lecz Patrycja zdążyła wypuścić balonika z wodą prosto na twarz policjanta.
-O nie! -pomyślały dziewczynki
-Udawaj!-rozkazująco szepnęła Patrycja - Kasia!Mówiłam Ci! Ty simowy jełopie! Nie dość, że dzisiaj zjadłaś mój chleb z dżemem ty grubasie jeden to jeszcze teraz wylewasz mój balon z wodą?! -zaśmiała się gniewnie Patrycja
-Pat! A Ty mi dziś uciekłaś, jak pukałam do pokoju nauczycielskiego w szkole!- skrzyczała Kasia
-Kto się boi wejść do pokoju nauczycielskiego? -odważnie powiedziała Patrycja, a w myślach powiedziała sobie - Ja -
-Dziewczynki?- Możecie to wyjaśnić? - zdezorientowany powiedział Policjant.
-Ale co wyjaśnić- odezwała się Patrycja- To że nasza starsza koleżanka wymknęła się z domu po północy?
-Nie, zaraz co?! Odezwę się.- zakończył rozmowę policjant.
Policjant odszedł, a zza krzaków przyglądała się temu dziwna kobieta. Ubrana ona była w czarną, długą suknię. Choćby dziewczyny ją zmierzyły wzrokiem, to i tak nie zwróciłyby na nią uwagi. Może i nie słusznie?
Kobieta mruknęła sobie pod nosem: -Smarkate simy! Czego one tu szukają?!
Dziękuję za przeczytanie :*
Do zobaczenia później! A tymczasem? Sul sul!
/Aide
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz